Własnie tworzę polską wersję zaproszenia…ufff…znalezienie papieru-kosmos, ale to mam już za sobą…Prawdziwym wyzwaniem jednak wcale nie okazał sie tekst- chociaż kusił mnie bardzo tenże:
Teatr Umyślnie Straconej Wolności
zaprasza na przedstawienie pod tytułem
“A potem żyli długo i szczęśliwie”
Adaptacja sztuki przez życie napisanej w 3 Aktach.
PREMIERA 24 Maj 2008 r,
OBSADA
w rolach głównych
Panna Młoda: Joanna Jarczewska
Pan Młody: Neil Williams
w pozostałych rolach udział biorą:Ksiądz, Świadkowie, Rodzice, Goście i Gapie
AKT I “Dla Duszy”Ślub Kościelny 24 maj 2008 rok,godzina 15.00 w Kościele pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela
AKT II “Dla Ciała”Przyjęcie weselne w Zamku w Rydzynieprzy ul. Plac Zamkowy 1
AKT III “Noc Poślubna” Bez udziału widowni
A jednak nie tak będzie wyglądało nasze zaproszenie…pisząc to uświadomiłam sobie, że moje parafia jest pod wezwaniem “św.” Jana Chrzciciela….a nie po prostu Jana Chrzciciela…i że jest pod pewnym numerem…a nie 100 metrów od domu…Chcemy dołożyć tez mały appendix typu: Blagamy nie kupujcie nam prezentów! Błagamy nie kupujcie nam kwiatów…prosimy, dołóżcie się nam do podrózy poślubnej…i jeszcze jedna gafa- zalożyłam bloga z may zamiast maj….językowa schizofremia…
Do rozpisania/czytaniaAsia

Oto i jesteśmy…troche się męczę z blogiem, ale biorę pod uwagę, że nie każdy z moich gości rozumie język angielski…stąd symultanicznie muszę aktualizować 2 blogi….życzcie mi powodzenia!